Kapłańskie pacierze

Gdy wracam do siebie, po dniu pełnym wrażeń,
Gdy siadam wygodnie w fotelu.
Gdy sięgam po brewiarz, przewracam stronice,
W modlitwie pamiętam o wielu.

Bo wielu wciąż woła, prosi o pacierze
I wielu na modlitwę czeka.
A kapłan nie może zapomnieć, zostawić
w potrzebie żadnego człowieka.

Gdy wracam do siebie, za różaniec chwytam
I Zdrowaś Maryjo powtarzam,
To wierzę głęboko, że dzięki modlitwie
Bóg ludzi swą łaską obdarza.