Skąd mam mieć pewność, że mam powołanie?
Dlaczego Bóg wybiera takiego grzesznika, jak ja?
Czy w seminarium dam sobie radę?
Czy studia nie okażą się ponad moje siły?

Jak powiedzieć rodzicom o swojej decyzji?
Co ludzie powiedzą, kiedy po miesiącach spędzonych
w seminarium będę musiał wrócić do domu?

Z takimi i bardzo podobnymi pytaniami ze strony młodych spotykam się często.
I coraz częściej widzę, że nie trzeba modlić się o powołania.

Trzeba modlić się od ODWAGĘ dla powołanych.

łodka