Mszą św. wieczorną i nabożeństwem Drogi Krzyżowej w naszym pijarskim kościele w Krakowie rozpoczęliśmy wczoraj kolejne rekolekcje liturgiczne. Tradycyjnie zaadresowaliśmy je przede wszystkim do starszych ministrantów i lektorów z naszych pijarskich szkół i parafii. Tym razem na to zaproszenie odpowiedziało ośmiu uczniów gimnazjum i liceum m.in. z naszej szkoły w Łowiczu i z parafii w Łapszach Niżnych.

Te rekolekcje – jak każde inne – mają pomóc młodym w zbliżeniu się do Jezusa. Nie chodzi wcale o to, by w ramach rekolekcji uczyć ich wykonywania czynności liturgicznych. Tego uczą się na zbiórkach w swoich parafiach. O wiele bardziej zależy mi na tym, by uczyć ich tego, jak wykonując takie czy inne posługi przy ołtarzu, nie zagubić po drodze tego, co najważniejsze i fundamentalne czyli osobistej relacji z Jezusem. Łatwo przecież można – pod przykrywką jakiejś liturgicznej posługi – zatracić istotę. Rekolekcje są więc przede wszystkim po to, by pokazać, że w Eucharystii liczy się coś więcej niż tylko umiejętność podawania ampułek i uderzania w gong.

Niech Duch Święty prowadzi nas przez ten czas. Niech nas oświeca i zapala do prawdziwej, gorliwej służby przy ołtarzu. A nade wszystko niech wzbudza pragnienie autentycznej modlitwy, bo bez tego trudno mówić o prawdziwej relacji z Jezusem.