Z ręki Bożej Opatrzności…

Ostatni dzień sierpnia…

Choć ja – pracując ze studentami – mam jeszcze kilkanaście dni urlopu, już dziś dziękuję Panu Bogu za minione dwa wakacyjne miesiące. Dużo się przez ten czas wydarzyło. Dużo przeżyć, doświadczeń. Dużo przejechanych kilometrów, odwiedzonych miejsc i nowych poznanych osób.

Człowiek byłby godnym pożałowania ignorantem, gdyby Bożej Opatrzności za to nie dziękował.

Pan Bóg wie, co robi…

Nie zdradzę chyba wielkiej tajemnicy, gdy powiem, że jednym z kuluarowych tematów na spotkaniu ojców duchownych jest temat powołań.

,,Ilu macie w tym roku?” – to chyba najczęściej powtarzające się pytanie w naszym gremium. Dzięki rozmowom na ten właśnie temat mamy z pierwszej ręki ważne – a co najważniejsze aktualne – informacje.

Generalnie nie jest wcale z powołaniami aż tak źle. Pewnie, że jak wspomnimy tzw. dawne czasy to się człowiek wzruszy, bo… ,,dawniej to było.” Ale przecież czasy się zmieniają. Idzie nowe. A że idzie trochę mniej licznie niż kiedyś, to też w tym jakiś palec Boży na pewno jest.

Są diecezje, w których do seminarium wstąpiło tylu, że do ich policzenia wystarczy jedna ręka. Ale są i takie rejony, w których widać wyraźny bum powołaniowy. Dokładnie taka sama sytuacja jest w zgromadzeniach i zakonach. Jedne kiedyś miały dużo, teraz kryzys. Inni kiedyś nie mieli, a teraz mają. Jedni i drudzy myślą: dlaczego?

A najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że nikt z nas nie zna na to pytanie jasnej odpowiedzi. To wszystko to zawsze jakaś Boża tajemnica. I nie zawsze sprawdza się tu nawet ewangeliczna zasada: ,,Kto ma, temu będzie dane.”

Ostatecznie zawsze pozostaje przekonanie i wiara w to, że Pan Bóg wie, co robi. I niech tak zostanie nawet wtedy, kiedy my tego nie rozumiemy.

Po raz trzeci…

To już trzecie Ogólnopolskie Spotkanie Ojców Duchownych, w którym uczestniczę. Jak ten czas leci…

Każde Spotkanie jest inne, bo na każdym spotykamy się w innym gronie (rotacja wśród ojców duchownych w seminariach jest całkiem spora), podejmujemy nowe tematy, dzielimy się nowymi trudnościami i spotykamy nowych gości.

Tak jest też w tym roku. O szczegółach pisać nie będę. Proszę Was jednak o modlitwę za ojców duchownych, bo jak uświadomił nam to dzisiaj arcybiskup Andrzej Dzięga, od tego, jakich dziś ojców duchownych i formatorów mają w seminariach klerycy zależy to, jak będzie wyglądał polski Kościół za kilka, kilkanaście i kilkadziesiąt lat. I trudno się z metropolitą szczecińsko – kamieńskim nie zgodzić.

Wielka odpowiedzialność spoczywa na barkach ojców duchownych. Nie każcie nam tej odpowiedzialności dźwigać w samotności. Pamiętajcie o nas w Waszych modlitwach.

Niech Duch Boży prowadzi…

Uroczystą Eucharystią pod przewodnictwem bpa Henryka Wejmana rozpoczęło się w Szczecinie kolejne doroczne Ogólnopolskie Spotkanie Ojców Duchownych z większości Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych w Polsce.

To moje trzecie – po spotkaniach w seminarium zmartwychwstańców w Krakowie i w seminarium diecezji warszawsko – praskiej – spotkanie w takim gremium. Wiele znajomych twarzy, ale – jak to co roku bywa – jest też kilku świeżaków.

To czas wspólnej modlitwy, ale także wymiany wielu doświadczeń i wspólnego szukania odpowiedzi na nurtujące ojców duchownych pytania i problemy. A tych nie brakuje.

Niech Duch Boży prowadzi…