W gościnie u ojców karmelitów…


Kaplica w Karmelitańskim Domu Modlitwy w Piotrkowicach k. Kielc. W maju 2012 r, w tym właśnie miejscu przeżywałem ośmiodniowe rekolekcje przed święceniami kapłańskimi. Dziś znów wracam tutaj. Tym razem nie po to, by rekolekcji słuchać, ale po to, by je głosić.
Siebie i przeżywającą swoje święte skupienie Wspólnotę Odnowy w Duchu Świętym powierzam Waszej modlitwie.

Z obozu zdjęć kilka…

Wszystko, co dobre, szybko się kończy. Niektórzy mówią, że wtedy zaczyna się jeszcze lepsze. Tak czy inaczej, obóz ministrancki 2013 też się skończył. Jedni mówili: Szkoda, że tak szybko. Inni (szczególnie ci, którzy tęsknili za mamą): Wreszcie…

Zostały wspomnienia i całkiem sporo zdjęć. Poniżej kilka z nich, na dowód tego,
że coś w tym Kościelisku robiliśmy…

 

Z Kościeliska wyjadę bogatszy…

 
Za nami już piąty dzień w Kościelisku. Jesteśmy już po półmetku i powoli trzeba myśleć o powrocie do Krakowa i o kolejnej wakacyjnej akcji.

Wykorzystujemy gorące promienie słońca (choć w momencie, gdy piszę te słowa, pogoda zaczyna się psuć, słychać nadciągającą burzę i czuć spadające pierwsze krople deszczu). Póki co jednak, nie mamy co narzekać.  Wczoraj mieliśmy Dzień Sportu, przedwczoraj odwiedziliśmy Krupówki.

Wystarczy wyjść tam z kolonistami, żeby przekonać się, co dziś jest hitem na kramowych półkach. I tak moje zbiory powiększyły się wczoraj o kilka kolejnych ciekawych eksponatów. Po wizycie na Krupówkach zarekwirowałem chłopakom drewnianą kuszę za 15 zł. (strzela elegancko i wcale nie pudłuje, więc można zrobić komuś niemałą krzywdę) i pistolet – zapalniczkę. Ale to jeszcze nic. Największą dla mnie nowością okazał się długopis, który przy włączaniu go po prostu … prąduje. Dzieciaki mają niezłą zabawę, gdy podają długopis niczego nie świadomemu koledze i nagle on zaczyna krzyczeć, że ,,długopis go kopnął.”  A kopie rzeczywiście i to całkiem mocno.

Chyba poproszę gospodarzy, żeby wstawili mi do pokoju jakąś większą szafę, bo te wszystkie scyzoryki, kusze, strzały, długopisy, zapalniczki, słuchawki do mp3 i takie tam po prostu zaczynają się nie mieścić. Śmiało więc można powiedzieć, że podróże i wycieczki nie tylko kształcą, ale też wzbogacają.