Misja i Krzyż

Arcybiskup Antoni Baraniak, sekretarz prymasa Hlonda, a później – przez dwa lata – także kardynała Wyszyńskiego, był więziony i brutalnie torturowany przez komunistów. Dzięki jego poświęceniu i temu, że w więzieniu się nie ześwinił (często powtarzał tam sobie: ,,Baraniak, ty się nie możesz ześwinić”) komuniści nie zdołali wytoczyć pokazowego procesu Prymasowi Wyszyńskiemu i nie skazali go na więzienie lub wydalenie z kraju (jak miało to miejsce m.in. w przypadku kardynałów na Węgrzech czy w Czechosłowacji).

Arcybiskup Baraniak całe życie pozostawał w cieniu Hlonda i Wyszyńskiego. Delikatny i milczący (nawet Wyszyński nie usłyszał od niego opisu katuszy, które musiał przechodzić w mokotowskim więzieniu), bezgranicznie oddany Panu Bogu i Kościolowi.

Czesław Ryszka (syn p. Czesława jest szafarzem w mojej parafii i to właśnie od niego dostałem tę książkę) wnikliwie analizuje życie abpa Antoniego. Ukazuje go jako Bohatera Niezłomnego. I bez wątpienia Baraniak bohaterem jest. Osobiście bardzo czekam na jego kanonizację.

Niedawno mogłem pomodlić się przy jego trumnie w podziemiach poznańskiej katedry. Arcybiskup Baraniak jest mi osobiście bardzo bliski także ze względu na tzw. sukcesję apostolską: Wyszyński wyświęcił na biskupa Baraniaka, Baraniak wyświęcił na biskupa Strobę, Stroba wyświęcił na biskupa Fortuniaka, Fortuniak wyświęcił na kapłana mnie.