Odpustowo…

 

W całym pijarskim Zakonie przeżywamy dziś wspomnienie bł. Piotra Casaniego (1572 – 1647), najbliższego współpracownika św. Józefa Kalasancjusza.

Bł. Piotr patronuje naszemu pijarskiemu seminarium w Krakowie, dlatego zapraszamy do duchowej łączności i modlitwy – szczególnie w czasie Mszy św. odpustowej o godz. 18.oo, której przewodniczyć będzie nasz o. Prowincjał.

Błogosławiony Piotrze Casani – módl się za nami.

Rozczarowany…


Od dawna czekałem na ten film. Jak tylko pojawiły się pierwsze zwiastuny, zapisałem się w kinowym newsletterze, żeby przypomnieli, kiedy już wejdzie na ekrany. Wszedł kilka dni temu. Przypomnieli. Poszedłem…

Blisko dwie godziny obcowania z kłamstwem, przekleństwami, nienawiścią, mordobiciem. Zupełnie nie tego oczekiwałem. Znów dałem się zaskoczyć. No cóż…

Wciąż najlepszym filmem kojarzącym mi się z Bożym Ciałem zostaje nieśmiertelna jak dla mnie ,,Biała sukienka”

Uczyń serca nasze…

Dziś przypada liturgiczne wspomnienie francuskiej mistyczki i świętej zakonnicy Małgorzaty Marii Alacoque.


Słyszałem o niej już przed swoją Pierwszą Komunią św., a więc wiele lat temu. Jej nazwisko padało wtedy w kontekście pierwszych piątków miesiąca. Nie znałem jednak – aż do niedawna – historii jej życia. Tak naprawdę nic o niej nie wiedziałem. Aż do zeszłego tygodnia, kiedy to wpadł mi w ręce jej Pamiętnik duchowy.

Od razu trzeba powiedzieć, że Małgorzata to jednak trochę dziwna kobieta była. Taka dziwaczka… Chodziła np. do własnej przełożonej i do innych sióstr z prośbą, żeby się z niej publicznie naśmiewały. Żeby ją poniżały. Dziwne, prawda?  I jakie niedzisiejsze…

Chciała doświadczać takiego poniżenia, jakiego doświadczał sam Jezus. Różnie jej to wychodził, jednak łatka dziwaczki przylgnęła do niej na dobre.

Była dziwna i żyła w dziwnych czasach. Kościół uczył wtedy też dziwnych rzeczy. Obowiązywała wtedy m.in. katechizmowa zasada, że jeżeli ktoś nie spał w nocy, to nie mógł następnego dnia przyjmować Komunii św. Dlaczego? Wierzono, że w czasie snu układ trawienny pracuje lepiej i trawi to, co człowiek zjadł poprzedniego dnia. Jeśli ktoś nie spał, to znaczy, że nie trawił. A jeśli nie trawił, to znaczy, że nie zachował wielogodzinnego postu eucharystycznego.

Trzeba powiedzieć, że dziwne to były czasy – ten wiek XVII. Dziś z takich mądrości możemy się co najwyżej pośmiać. Faktem jest jednak, że Małgorzata Maria Alacoque doczekała się kanonizacji. I dobrze, bo poza pewnymi dziwactwami przekazał światu coś niezwykle ważnego – prawdę o Najświętszym Sercu Pana Jezusa.

Warto do tej prawdy wracać, warto modlić się często (nie tylko w pierwsze piątki miesiąca) litanią do Serca Pana Jezusa. Warto – nawet wiele razy dziennie – powtarzać te piękne słowa modlitwy: Jezu, uczyń serca nasze według Serca Twego.

A do lektury Pamiętnika duchowego św. Małgorzaty serdecznie zachęcam.

 

Oby nas bolało…

Ewangelia wg św. Łukasza 17,11-19.

Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!» Na ich widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom!» A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: «Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?» Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».

Dużo się dzieje…

Dziś kolejny pracowity dzień. Przed południem cała nasza seminaryjna Wspólnota uczestniczy w inauguracji nowego roku akademickiego na Instytucie Teologicznym Księży Misjonarzy. Uroczystość tym ważniejsza, że przewodniczy jej wybrany w kwietniu br. nasz nowy o. Prowincjał.

Po obiedzie błogosławię ślub. W tym roku to już mój czwarty 🙂 . Sama radość… A po ślubie ciąg dalszy spotkań z młodymi w ramach 19. Spotkania Młodzieży Pijarskiej, które od wczoraj odbywa się w Krakowie.

Dużo się dzieje… Nawet bardzo dużo. W pijarskim charyzmacie pracy z dziećmi i młodzieżą naprawdę nie ma miejsca na nudę. No chyba, że ktoś bardzo chce się nudzić 😉 , to wtedy miejsce się na nudę znajdzie.

Samotność jest najgorsza…

Samotność jest w życiu księdza najgorsza. Brak seksu jest rzeczą wtórną. Oczywiście wiadomo, że to cześć natury ludzkiej – ale bardziej chodzi o więź, bliskość.

Cały dzień jesteś z ludźmi. Tylko wieczorem przychodzisz do pustego domu. Co możesz robić? Pozostaje ci wiara. Bez wiary szybko traci to sens. Wypalasz się. Szukasz jakichś zastępczych rzeczy. Stąd się biorą nałogi. Stąd się biorą chore relacje. Tu jest przyczyna pedofilii. Odejścia od kapłaństwa. Stąd się bierze samotność i zerwanie z Panem Bogiem.

                                                                    (,,Czarni” Paweł Reszka, Warszawa 2019, s. 217)