Niech trud zostanie dostrzeżony…

Wczoraj wieczorem wróciłem z Torunia, a dziś – wraz z grupą pielgrzymów z naszej parafii – pielgrzymuję do Lichenia. Każda pielgrzymka to okazja, by u Matki Bożej coś wyprosić: dla siebie, dla innych, dla parafii.

My wieziemy dziś całe naręcza różnych próśb. Ufając, że nasz trud pielgrzymi zostanie dostrzeżony i wynagrodzony bardzo konkretnymi łaskami. Niech tak się właśnie dzieje…

Właśnie się dzieje…

Pewnie tylko nieliczni zauważyli, że wczorajsza wielkoczwartkowa Liturgia rozpoczęła się znakiem krzyża, ale znakiem krzyża się nie zakończyła. Początek był taki jak zawsze: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Koniec jednak był zupełnie inny: bez błogosławieństwa.

Zamiast tego, było uroczyste przeniesienia Pana Jezusa do ciemnicy. Od wczoraj więc trwamy w tym, co wieczorem rozpoczęliśmy. Wydarzenia Triduum Paschalnego właśnie się dzieją… Liturgia się nie zakończyła, a uroczyste błogosławieństwo końcowe będzie dopiero na zakończenie Wigilii Paschalnej.

Niech ten wyjątkowy czas nie ucieknie nam przez palce. Warto pamiętać, że sprzątanie, zamiatanie i mycie okien nie jest w tych dniach najważniejsze. Nie czekamy na sanepid, ale na Jezusa.

Chwilowo niedostępny…


Dziś rozpoczynam przedostatni zjazd w Szkole dla Wychowawców Seminariów Diecezjalnych i Zakonnych. ,,Przedostatni” – to brzmi dumnie. Przez półtora roku jeździłem do księży salwatorianów, by wraz z ponad siedemdziesięcioma innymi księżmi z całej Polski zdobywać wiedzę i doświadczenie potrzebne w pracy formacyjnej. 

Można przywołać tutaj słowa oklepane: ,,Jak ten czas szybko leci.” Rzeczywiście, nie tak dawno rozpoczynaliśmy. Dopiero się poznawaliśmy, zawiązywaliśmy wspólnotę, uczyliśmy się ufać jeden drugiemu – wszak bez tego trudno sobie wyobrazić pracę w grupach warsztatowych :). Nie tak dawno to było, a oto już za kilka tygodni ostatni zjazd, ostatnie spotkanie.

Na dłuższą refleksję o tym, co dała mi Szkoła Formatorów przyjdzie jeszcze czas. Dziś tylko o tym wspominam, by przy okazji przeprosić tych, którzy w najbliższych dniach będą się do mnie dobijać.

Moi Drodzy Penitenci – do piątku jestem niedostępny. Za to w modlitwie będę pamiętał podwójnie, bo i pobyt w Centrum Formacji Duchowej dłuższej modlitwie sprzyja. Pozdrawiam 🙂