Zakończenie Nawiedzenia – kazanie dla dzieci

Bogaty jest program Nawiedzenia Matki Bożej Jasnogórskiej w polskich parafiach. Dokładnie o północy odprawiana jest przed Obrazem pasterka maryjna czyli Msza św. w intencji powołań. Przed południem na ,,swojej” Mszy św. gromadzą się ludzie chorzy, cierpiący i starsi. Po nich w Eucharystii uczestniczą rodziny z dziećmi i ci, którzy oczekują ich narodzin. Poniżej zapis kazania z takiej właśnie Mszy św.

Z Ewangelii wg św. Marka 10,13-16

Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

Patrz na siebie… ( J 8,1-11)

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Wszystek lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?» Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień». I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: «Niewiasto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?»
A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. – Idź, a od tej chwili już nie grzesz».

To nie gwoździe Cię przebiły, lecz mój grzech…

Nabożeństwo Drogi Krzyżowej z udziałem dzieci.

Już po raz piąty w czasie tegorocznego Wielkiego Postu stajemy przed Tobą, Panie Jezu, by towarzyszyć Ci w najtrudniejszych chwilach Twojego życia.  Nie chcemy być na tej drodze tylko gapiami; kimś, kto jest obojętny i nieczuły na Twój los. Przeciwnie, chcemy, idąc za Tobą, uczyć się od Ciebie patrzenia na innych  z miłością. Ty z miłością patrzyłeś na Maryję, Szymona z Cyreny, Weronikę, płaczące niewiasty, Józefa z Arymatei, który zdjął Twoje Ciało z krzyża i włożył do grobu. Ale z taką samą miłością patrzyłeś na Piłata, na żołnierzy, na tłum krzyczący ,,Ukrzyżuj Go.”

Taką samą miłość miałeś dla jednych i dla drugich. Ucz nas na tej drodze krzyżowej patrzenia na innych z taką miłością, z jaką Ty patrzyłeś.
Z miłością bez granic.

O zakochaniu, wyrzeczeniu i o budowaniu mostów…

Rzekł Mu wtedy diabeł: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem». Odpowiedział mu Jezus: «Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek». Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: «Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje». Lecz Jezus mu odrzekł: «Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”». Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli, i na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”». Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”».