W gościnie u rekordzisty…

Tegoroczna Niedziela Palmowa to dla mnie ostatni dzień przeżywany w parafii pw. Opieki Matki Bożej Bolesnej w Nowym Mieście nad Pilicą. Po porannej Mszy św. pora wracać do siebie.

Wczoraj udało mi się odwiedzić bł. o. Honorata Koźmińskiego. Przed laty żył i posługiwał w tym mieście, a obecnie spoczywa w tutejszym kościele braci kapucynów. Poniżej fotorelacja z tych moich odwiedzić.

Warto wspomnieć, że Honorat jest rekordzistą, jeśli chodzi o ilość wspólnot  i zgromadzeń przez siebie założonych. Na pomniku w centrum miasta (patrz. obok) wypisano ich siedemnaście, ale przyznam, że nie mam pewności, czy po drodze jakiegoś nie zgubiono. Honorat był wyjątkowo płodny w tym temacie. 

Inauguracja…

Dziś odbyła się uroczysta inauguracja nowego roku akademickiego na Instytucie Teologicznym Księży Misjonarzy w Krakowie. Ta afiliowana przy Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II uczelnia od dekad kształci także pijarskich kleryków.

Można o uczelniach mówić różnie, można różnie mówić o profesorach i różnie wspominać poszczególne wykłady, ale jedno mogę stwierdzić na własnym przykładzie – kiedy już po latach znów przekracza się progi Alma Mater, serce bije jakoś mocniej. Ożywają wspomnienia, przypominają się twarze. Nawet te, które kiedyś bardzo chciało się zapomnieć.

Odkąd posługuję klerykom w naszym WSD, mam okazję kilka razy w roku odwiedzać Instytut i spotykać się tam z moimi dawnymi profesorami. Niektórzy wciąż (a od mojego odejścia z ITKM-u minęło już sześć lat) ciągle pamiętają moje nazwisko. A przecież pośród dziesiątków studentów niczym szczególnym się nie wyróżniałem.

Może to jeden z powodów, dla których na Instytut chodzę teraz jakoś chętniej niż za dawnych kleryckich lat.