Mała trzódka św. Kalasancjusza…

Kilka dni temu przeżywaliśmy w Kościele Dzień Życia Konsekrowanego. Przy tej okazji dowiedzieliśmy się m.in. o ponad 33 tysiącach osób konsekrowanych, posługujących w Polsce. A jak wyglądają statystyki, jeśli chodzi o Zakon Pijarów?

Pijarzy posługują obecnie w 40 krajach świata. Jest nas 1328 zakonników (kapłanów i braci), prowadzimy na całym świecie 200 szkół, 176 parafii i kościołów rektoralnych oraz 419 dzieł edukacji nieformalnej, takich jak świetlice dla dzieci, stowarzyszenia czy fundacje.

Polską Prowincję Zakonu Pijarów tworzy obecnie 105 zakonników po ślubach wieczystych (4 braci i 101 kapłanów), 11 kleryków i 4 nowicjuszy. Prowadzimy szkoły w siedmiu miastach: w Elblągu, Poznaniu, Łowiczu, Warszawie, Bolesławcu, Katowicach i Krakowie. Ponadto posługujemy w 11 kościołach parafialnych lub rektoralnych.

Jesteśmy obecni w 13 miejscowościach w Polsce: Bolszewo k. Wejherowa, Elbląg, Poznań, Łowicz, Warszawa, Bolesławiec, Katowice, Jelenia Góra, Kraków, Rzeszów, Sierosławice k. Krakowa, Hebdów k. Nowego Brzeska oraz Łapsze Niżne na Spiszu. Poza tym w skład Polskiej Prowincji wchodzą także trzy domu na Białorusi, jeden dom na Ukrainie oraz jeden w Czechach.

Więcej informacji o Zakonie Pijarów, o naszym Założycielu i charyzmacie na www.pijarzy.pl

Co warto wiedzieć o pijarach…

W ramach przybliżania Czytelnikom osoby św. Józefa Kalasancjusza i jego wielkiego dzieła, jakim jest Zakon Szkół Pobożnych, dziś kolejna porcja informacji o nas.

Zostaliśmy powołani przez Pana, aby po złożeniu ślubów zakonnych, żyć we wspólnocie i poświęcić się ewangelizowaniu dzieci i młodzieży. Każdy zakon pragnie naśladować Jezusa, a w szczególności jakąś wybraną cechę Zbawiciela. My – pijarzy – wpatrujemy się w postać Chrystusa, który przygarnia i błogosławi dzieci (Mk 10,13-16). Poprzez wszystko, co robimy, staramy się przyprowadzić je do Boga.

Jako zakonnicy – pijarzy ślubujemy: czystość, ubóstwo i posłuszeństwo, a według tegoż posłuszeństwa szczególną troskę o wychowanie dzieci i młodzieży. Jako pijarzy składamy zatem także ślub czwarty, wyjątkowy i decydujący o naszej tożsamości zakonnej. Wspólnota pijarska, która ma być wspólnotą wychowawczą, obejmuje oprócz zakonników, współpracowników świeckich, dzieci i młodzież, z którymi pracujemy lub pracowaliśmy, a także ich rodziców.

Jako współpracownicy Prawdy (,,Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”), pragniemy wychować ludzi, którzy:

  • kochają prawdę i wytrwale jej szukają,
  • są szczerymi, gorliwymi i mądrymi chrześcijanami,
  • starają się budować świat bardziej ludzki i żyją wyznawaną wiarą,
  • zdobywają prawdziwą wolność i dostępują pełni szczęścia, czyli zbawienia.

Między nami, pijarami…

Dziś kolejny etap poznawania Zakonu Pijarów. Jakiś czas temu wspominałem na blogu o tym, że ,,pijarzy” to najprostsza z możliwych i najłatwiejsza do zapamiętania nazwa naszego Zakonu, ale nie jedyna. Może niektórzy pamiętają – a jeśli nie, to przypomnę – pełną, oficjalną i urzędową nazwę: Zakon Kleryków Regularnych Ubogich Matki Bożej Szkół Pobożnych. Tak się właśnie nazywamy.

Nasz Zakon ma charakter czynny czyli apostolski. W praktyce oznacza to, że nie jesteśmy zamknięci za wysokimi murami naszych klasztorów, nie spędzamy całych dni w naszych celach a od ludzi żyjących w świecie nie oddzielają nas kraty w naszych rozmównicach. Jesteśmy Zakonem czynnym i to dzięki temu macie możliwość znać nas osobiście, spotykać się z nami, współpracować, odwiedzać lub gościć u siebie w domach. Jednym słowem – zgodnie z zamysłem św. Józefa Kalasancjusza – posługujemy wśród ludzi, szczególnie pośród dzieci i młodzieży. Realizacja takiego charyzmatu byłaby niemożliwa, gdybyśmy prowadzili życie w zamknięciu. Tzw. życie klauzurowe.

Prawda jest jednak taka, że choć na co dzień funkcjonujemy w świecie, jako zakonnicy jesteśmy zaproszeni i wezwani do tego, by zatroszczyć się także o kontemplacyjne elementy naszego życia. To dlatego w naszych klasztorach obowiązuje klauzura czyli zakaz wchodzenia do pewnych pomieszczeń dla osób, które nie są pijarami. To dlatego nasze zakonne Konstytucje i Reguły tak wiele miejsca i troski poświęcają osobistej i wspólnotowej modlitwie zakonników oraz medytacji Słowa Bożego. Śmiało można powiedzieć, że mimo, iż wielu z nas na co dzień funkcjonuje poza naszymi klasztorami, staramy się – zgodnie z naszym zakonnym prawem – łączyć mieszany styl życia: apostolsko – kontemplacyjny.

Zakon został powołany do istnienia po to, by naśladować w nim Jezusa przygarniającego i błogosławiącego dzieci. Dlatego poprzez wszystko, co w naszym życiu zakonnym i wspólnotowym podejmujemy, staramy się przyprowadzać dzieci do Jezusa. Taki jest ideał i każdy z pijarów – w sobie właściwy sposób – stara się być temu ideałowi wierny. Przynagla nas do tego czwarty, specyficzny ślub zakonny, który – oprócz czystości, ubóstwa i posłuszeństwa – każdy z pijarów ślubuje przed Bogiem i Kościołem. Ten ślub nazwać możemy stricte pijarskim ślubem. To troska o wychowanie dzieci i młodzieży.

O tym, jak ważne jest to zadanie wie chyba każdy. Do dziś dobrze pamiętam dzień, w którym napisałem podanie o zwolnienie z pracy (pracowałem fizycznie w jednym z tartaków na Pomorzu) i zaniosłem je do szefa. Ten – tylko cztery lata starszy ode mnie – popatrzył na podanie i powiedział: – Dobrze, przyjmuję Pańskie podanie, przekażę je zaraz do prezesa, ale co pan teraz będzie robił? Ma pan jakąś lepszą pracę?

Odpowiedziałem bardzo szczerze (z jednej strony byłem z siebie dumny, a z drugiej nie miałem przecież już nic do stracenia): – Nie, nie mam nowej pracy. Kilka tygodni temu złożyłem dokumenty do Zakonu i przyjęli mnie.
– Można wiedzieć, jaki to Zakon? Znów odpowiedziałem szczerze: – Pijarzy. Szef popatrzył na mnie, uśmiechnął się i skwitował: – No, panie Piotrze, podziwiam. Słyszałem kiedyś coś o pijarach i ich pracy z młodzieżą. Wybiera sobie pan jeszcze cięższą pracę niż ta, z której właśnie pan rezygnuje.

Ot, takie miłe wspomnienie w pamięci przechowuję. Trzeba powiedzieć, że miał trochę racji w tym, co mówił. Praca pijara wcale nie jest prosta. Ma swoją specyfikę, swoje problemy i priorytety. Prawda jest jednak i taka, że jeśli Pan Bóg kogoś wybiera i powołuje, to nigdy nie poskąpi mu łaski, potrzebnej do podjęcia i realizacji tego zadania. I właśnie o tym mogę zaświadczać niemal każdego dnia. To dzięki Bożej łasce mogę robić to, co lubię i lubić to, co robię. C.d.n.

Nie każdy jarzy, kim są pijarzy…

Dwudziesty piąty dzień każdego miesiąca jest dla pijarów na całym świecie dniem szczególnym. Nazywamy go Dniem Kalasantyńskim, a to z uwagi na to, że właśnie 25 dnia miesiąca sierpnia 1648 r., w otoczeniu dzieci i swoich współbraci, umarł Józef Kalasancjusz. Zwykle obchodzi się rocznicę śmierci naszych bliskich. Pijarzy na całym świecie obchodzą miesięcznicę śmierci swojego Założyciela.

Pomyślałem, że dziś jest dobra okazja ku temu, aby na tym blogu pojawiło się coś stricte pijarskiego. Faktem jest, że zarówno Kalasancjusz jak i sami pijarzy są – poza środowiskami pijarskich szkół i parafii – dość słabo znani. Rozpoczynam zatem kolejny cykl wpisów. Tym razem o św. Józefie Kalasancjuszu i o naszym Zakonie. Będę posiłkował się moją wiedzą i zakonnym doświadczeniem, ale także dostępnymi mi materiałami o naszym Założycielu, o historii Zakonu i naszej obecnej działalności.

Zacznijmy zatem od nazwy. To może być ciekawe… Zakon Pijarów – ta nazwa jest chyba najbardziej popularna w naszych środowiskach – to tylko skrót najbardziej możliwy z możliwych. Pełna nazwa jest troszeczkę inna i brzmi: Zakon Kleryków Regularnych Ubogich Matki Bożej Szkół Pobożnych. Ot, tak się właśnie nazywamy. Na pierwszy rzut oka długie i trudna, więc tym bardziej darujmy sobie łacińskie tłumaczenie. Polskie wystarczy, a przysłowiowego konia z rzędem temu, kto się go nauczy na pamięć. Wyjaśnijmy teraz każde z tych słów. Po kolei…

Zakon – jesteśmy ostatnim w Kościele oficjalnie zatwierdzonym przez Stolicę Apostolską zakonem. Po nas powstawały już tylko zgromadzenia zakonne. O różnicy między tymi dwoma napiszę przy innej okazji.

Kleryków – ponieważ jesteśmy w zdecydowanej większości kapłanami, a żeby być kapłanem, trzeba najpierw być klerykiem (stąd nazwa). Zakony takie jak pijarzy nazywamy po prostu wspólnotami kleryckimi. Przy tej okazji warto dodać, że obok kapłanów w naszych pijarskich wspólnotach posługują również bracia zakonni czyli zakonnicy, którzy nie przyjmują święceń kapłańskich.

Regularnych – słowo to pochodzi od słowa Reguły. Najprościej mówiąc Reguły – obok zakonnych Konstytucji – stanowią nasze zakonne prawo. Żyjemy Ewangelią, natomiast sprawy związane z funkcjonowaniem naszego Zakonu regulują nasze wewnętrzne przepisy czyli właśnie Konstytucje i Reguły.

Ubogich – w tym słowie zawiera się nasza misja i to, do kogo jako pijarzy jesteśmy posłani. Wolą Kalasancjusza było, by pijarzy pracowali przede wszystkim pośród ubogich. I to ubogich nie tylko materialne. Wydaje się, że na szczęście wciąż jesteśmy wierni temu zamysłowi naszego Założyciela.

Matki Bożej – warto wiedzieć, że św. Józef Kalasancjusz od samego początku istnienia Zakonu oddał go w opiekę Matce Bożej i właśnie Ją obrał za pierwszą i najważniejszą Patronkę swojego Dzieła. Święto patronalne całego naszego pijarskiego Zakonu obchodzimy we wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi czyli 12 września.

Szkół Pobożnych – Kalasancjusz chciał, aby oprócz wiedzy w założonych przez niego Szkołach dzieci uczyły się także pobożności. Właśnie tak jest w naszych Szkołach do dziś. Zdobywaniu pobożności służą m.in. nasze szkolne, dostępne dla wszystkich, kaplice.

Tak właśnie brzmi pełna polska nazwa naszej zakonnej Wspólnoty. Często – również w oficjalnych dokumentach – nazwę tę ogranicza się tylko do pierwszego i dwóch ostatnich słów z przytoczonej wyżej całości. Powstaje wówczas Zakon Szkół Pobożnych. Taka forma również jest poprawna.

I jeszcze jedno. Nazwa ,,Zakon Szkół Pobożnych” w języku łacińskim ma swoje piękne brzmienie: ,,Ordo Scholarum Piarum.” Z pierwszych literek dwóch ostatnich wyrazów wziął się skrót, który każdy pijar winien pisać za swoim nazwiskiem. Niektórzy posługują się skrótem ,,SP”, inni ,,SchP.” Tutaj mamy dowolność. Wtajemniczeni, widząc te literki za nazwiskiem wiedzą (a jeśli nie, to po tym tekście wiedzieć już będą), że mają do czynienia z pijarem.

Tyle – w wielkim skrócie – o nazwie naszego Zakonu. Z powyższego łatwo wywnioskować, że słowo pijarzy to spolszczona wersja słowa piarum (dosłownie: pobożnych). To z kolei słowo pochodzi od ,,pius” co się tłumaczy jako pobożny.

.