Nazywają ich patologią
Dawno już nie miałem tak, by ponad 320 stronnicową książkę przeczytać w dwa dni. Bardzo lubię czytać, ale rzadko kiedy jestem tak zdeterminowany, by nad książką zarywać noc. Tym razem tak właśnie było.
W ręce wpadła mi (a dokładnie to kupiłem ją sobie w empiku) książka Mariusza Dobijańskiego pt. ,,Nazywają ich patologią.” Autor przez kilka lat był wicekuratorem oświaty w Warszawie. Po paru latach, mając dość firmowania mniej lub bardziej mądrych pomysłów kolejnych ministrów edukacji, postanowił zrezygnować ze stanowiska i… zostać dyrektorem Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Jaworku w województwie mazowieckim.
Książka opowiada o pierwszych dniach chłopaków w wychowku, o próbach ucieczki, o nocnych buntach, kontrabandzie, nieformalnej hierarchii i prawie grupy. Opowiada o przeprawach w sądach, o rodzinach, które często nie są wydolne wychowawczo, ale za to bardzo często są roszczeniowe, o chorobach, o zaburzeniach psychicznych, o resocjalizacji i o instytucjach, które próbują pomagać, ale czasami jedynie pogłębiają problem. Jednym słowem: książka o życiu.
Bardzo polecam…