Ależ komplement… Nie ma co…
(Łk 11,37-41) Gdy jeszcze mówił, zaprosił Go pewien faryzeusz do siebie na obiad. Poszedł więc i zajął miejsce za stołem.
Czytaj dalej(Łk 11,37-41) Gdy jeszcze mówił, zaprosił Go pewien faryzeusz do siebie na obiad. Poszedł więc i zajął miejsce za stołem.
Czytaj dalejJezus mówi dziś o mieszkańcach Niniwy (Łk 11, 29-32). Jak zauważa – ludzie z Niniwy nawrócili się dzięki nawoływaniu Jonasza.
Czytaj dalej(Łk 11,15-26) Lecz niektórzy z nich rzekli: «Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy». Inni zaś, chcąc Go wystawić
Czytaj dalej(Łk 11,5-13) Dalej mówił do nich: «Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu,
Czytaj dalej(ŁK 11,1-4) Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie,
Czytaj dalej(Łk 10,38-42) W dalszej ich podróży przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu.
Czytaj dalej(Łk 10,17-24) Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają.
Czytaj dalej