Dobry Łotr
Pan Bóg naprawdę ma poczucie humoru. Tylko On – z sobie tylko wiadomych powodów – może sprawić, że uwikłany w narkotyki i alkohol, siedzący po uszy w nieczystości i okultyzmie niedoszły samobójca – do tego walczący z Kościołem – nie tylko staje się tytułowym Dobrym Łotrem, ale także zostaje ewangelizatorem i pomocnikiem egzorcysty.
Sebastian Ciepiela – bo o nim mowa – to doskonały dowód na to, że Bóg z nawiększego zła potrafi wyprowadzić dobro. Jego historia jest dowodem na to, że dno nie jest po to, by człowieka pogrążyć, ale po to, by człowiek mógł się od niego odbić.
Wyznania Sebastiana polecam wszystkim. Szczególnie tym, którzy czują, że w ich życiu gorzej już być nie może. A pod linkiem krótki wywiad z Sebastianem – https://www.facebook.com/watch/?v=726829561539522
