W poszukiwaniu autorytetów…
Jednorodzinny dom gdzieś w centrum Krakowa. W niedzielne popołudnie wypełniony bardziej niż zwykle. Co kilka chwil dzwoni domofon i wchodzą
Czytaj dalejJednorodzinny dom gdzieś w centrum Krakowa. W niedzielne popołudnie wypełniony bardziej niż zwykle. Co kilka chwil dzwoni domofon i wchodzą
Czytaj dalejKażdy z nas jest na swój sposób trędowaty. Jedni do swojego trądu potrafią się przyznać, inni tylko zaklinają rzeczywistość i
Czytaj dalej