Blog w dobrych rękach…
Niektórzy z Was zauważyli, że na kilka dni blog slowojakziarno.pl umarł. Nie tyle przez fakt, że nic nie pisałem. Bardziej przez to, że zbuntowały się jakieś wtyczki i strona przez kilka dni nawet nie chciała się otwierać.
Na szczęście są ludzie, którzy się na tych technicznych zawiłościach znają i blog wrócił już do swojej kondycji sprzed awarii. A wszystko to zasługa Piotra, mojego Przyjaciela z Gdańska, który od samego początku istnienia tego bloga dba o to, by wszystko działało jak trzeba. Piotrze, dziękuję…