Różaniec
Powiedzenie ,,Im dalej w las, tym więcej drzew” w moim przypadku spełnia się dobrze w kontekście modlitwy różańcowej. Odmawiam ją już od wielu lat – codziennie. Czasem w formie pompejanki (trzy części dziennie), czasem w formie nowenny do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły, czasem tak po prostu – spontanicznie – tyle dziesiątków, ile akurat w danym dniu się uda. I muszę powiedzieć, że im więcej tego Różańca jest, tym większa jest chęć zgłębiania tej modlitwy. Tym większa chęć wchodzenia w istotę, a nie tylko w recytację.
To właśnie dlatego sięgnąłem po książkę o. Zdzisława Kijasa OFM Conv pt.: RÓŻANIEC czyli ponad przymusem teraźniejszości. Na stu pięćdziesięciu stronach o. Kijas dzieli się swoim doświadczeniem tej modlitwy, a jednocześnie odkrywa przed nami prawdziwą głębię. Zwraca naszą uwagę na to, czego my często sami nie widzimy i nie jesteśmy świadomi. No bo np. kto z nas – odmawiając Różaniec – myśli o tym, że w samym centrum modlitwy Zdrowaś Maryjo jest słowo… Jezus? Przy modlitwie często nam to umyka. A warto o tym pamiętać, myśleć i… zastanawiać się nad tym, co robić, by słowo JEZUS było nie tylko w centrum modlitwy, ale przede wszystkim w centrum naszego życia.
Książkę o. Zdzisława gorąco polecam.
