W klimatach Bożego Narodzenia…

Choinka już w domu pięknie przystrojona
I karp na stole już czeka.
Stajemy więc razem, łamiemy opłatek.
Na sianku widzimy Człowieka.

Człowiek to niezwykły, Syn Boga żywego.
Do ludzi na ziemię przychodzi.
Na dom swój wybiera ubogą stajenkę,
Na sianku, wśród zwierząt się rodzi.

Przychodzi na ziemię, by zamieszkać z nami,
By życie odmienić ludzkości.
Przychodzi, by wspierać, pomagać i leczyć,
Przybywa na ziemię z miłości.

Dziękuję Ci, Jezu, że przychodzisz do mnie,
Że dla mnie Betlejem zostawiasz.
I pragniesz zamieszkać w moim zimnym sercu.
A przez to codziennie mnie zbawiasz.

 

 

Ileż to razy…


Wczoraj rozważaliśmy Ewangelię o synu marnotrawnym i o miłosiernym ojcu.  A dziś ,,odkopałem” kolejny wiersz – tym razem z grudnia 2009 r.
Dziś już bym takiego wiersza nie napisał, ale kiedyś … Zamieszczam, by zachęcić do odrobiny refleksji.

 Tyle razy…

1.      Tyle już razy w moim krótkim życiu
Brałem majątek, wychodziłem z domu.
I nie myślałem, że sprawiam Ci przykrość

W dal wyruszałe
m, nie mówiąc nikomu.

2.      Ileż już razy opuściłem Ciebie?
Ileż przeze mnie wylałeś swych łez?
Ileś dni czekał? Kiedy ja o chlebie

Marzyłem, by go z Tobą jeść.

3.      Trudno mi było przyznać się do zdrady,
Trudno mi było wracać w Ojca dom,
I gdy wiedziałem, że już nie dam rady,

wiedziałem także, że nie jestem sam.

4.      I powróciłem, a Tyś mnie powitał,
Dałeś mi pierścień i szatę najlepszą.
I zrobię wszystko, abyś nie żałował

I bym zasłużył na nagrodę wieczną.

5.      Przebacz mi, Ojcze, kiedy znów ucieknę,
Kiedy przeze mnie tęsknić będziesz znów.
Pomóż mi zawsze pamiętać o domu,

I nie zapomnieć nigdy Twoich słów:

  Synu wróciłeś. Tak czekałem…

Oto jest dzień, który dał nam Pan…


Gdy rano kogut pieje,

Gdy budzi Cię o świcie,
Nie gniewaj się na niego,  
Wtedy się budzi życie.

Gdy na twarz promień pada,
I dzięcioł w konar stuka,
Wtedy się nie złość na niego.
On pożywienia szuka.

Otwierasz oczy i myślisz:
Znów trudny dzień przede mną.
Zaufaj Panu i uwierz,
Z Nim nigdy nie będzie ciemno.

Życie bez Boga to ciemność.
Życie bez Niego – przegrana.
Więc wstając odrzuć zwątpienie,
Uśmiechnij się od rana
.

Uśmiechnij się do słońca,
I na konarze dzięcioła,
A sam zobaczysz, jak szybko
Pełen wdzięczności zawołasz:

Boże, dziękuję…

(ten tekst napisałem dawno, dawno temu – w październiku 2000 roku)

Nie trzeba wiele…

Nie trzeba wiele, by Boga doświadczyć,
By poczuć Go w codzienności.
Wystarczy tylko serce otworzyć,
Zatopić się w Jego miłości.

Nie musisz bać się, pytać, uciekać,
Nie musisz grać, udawać.
Stań śmiało w prawdzie o samym sobie,
I pozwól Bogu zadziałać.

Nie mów, że umiesz, że sam potrafisz,
Że Boga nie potrzebujesz.
Oddaj Mu serce, oddaj Mu życie,
A szybko radość poczujesz.

Radość prawdziwa, ufna i szczera
Wnet duszę Twoją przepełni.
Bóg dotknie serca i je uzdrowi,
Przeniknie je do głębi.

Pozwól Mu na to…