Ona jest z nami w każdy czas…

Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu

Właśnie wróciłem z Torunia. Od lat kultywujemy razem z Rodzicami zwyczaj odwiedzania w wakacje różnych ciekawych miejsc w Polsce (i tylko w Polsce!!! Zanim zaczniemy chwalić cudze, chcemy najpierw poznać swoje – to bardzo dobra zasada 🙂 ). Tym razem padło na gród Kopernika. I nie żałujemy…


Przez cały czas pobytu w Toruniu mieszkaliśmy w cieniu redemptorystowskiego Sanktuarium, w którym szczególną cześć odbiera – obok św. Józefa – Matka Boża Nieustającej Pomocy. Odwiedzając tę piękną świątynię długo wpatrywałem się w ten Cudowny Wizerunek.

Od dawna uczestniczę w środowych nowennach do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Lubię to nabożeństwo, ale kiedyś miałem do niego stosunek zbyt magiczny. Jako mały chłopak myślałem, że wystarczy napisać swoją intencję, odczytać ją i czekać, aż Matka Bożą – niczym wróżka – spełni moją prośbę.

To prawda, w wielu sytuacjach Matka Boża (nie jak wróżka, ale właśnie jak Matka) działa sama, ale…

Ołtarz główny

Warto zadumać się nieco nad tytułem: Matka Boża Nieustającej Pomocy. Tytuł zwraca uwagę na fakt, że Maryja rzeczywiście pomaga, ale… nie robi niczego za nas. Ona pomaga i wspiera, ale absolutnie w niczym nas nie wyręcza. O ile w takich sprawach, jak powrót do zdrowia czy szczęśliwy przebieg operacji, proszący zbyt wiele zrobić nie mogą, o tyle są intencje i sprawy, w których wiele zależy od nas.

Nie wystarczy np. napisać na kartce prośbę o pracę. Trzeba jeszcze tej pracy szukać, bo Matka Boża pomaga, ale nie wyręcza. Nie wystarczy modlić się o pojednanie w rodzinie. To oczywiście bardzo ważne, ale trzeba do modlitwy dołączyć konkretny gest i np. wyciągnąć rękę do zgody. Nie wystarczy modlić się o szczęśliwe zdanie egzaminów. Trzeba jeszcze dać coś od siebie: usiąść, otworzyć książkę, zwyczajnie się pouczyć.

Bo Maryja jest Matką Nieustającej Pomocy, a nie Matką, która we wszystkim będzie wyręczać swoje leniwe dzieci. Ona pomoże i wesprze, ale inicjatywa leży po naszej stronie.

 

 

*****

Żegnamy się już z Toruniem.
Pora już wracać do domu.
Za wszystkie łaski, których
w tym czasie
doświadczyliśmy
i za ogrom ludzkiej życzliwości
niech Pan będzie uwielbiony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.