Ludzie mają tylko mnie do kopania…

– Chciałby się ksiądz przytulić wieczorem do kogoś?

– Są takie momenty na pewno. Z drugiej strony myślę, że to dobrze, że jestem sam. Tak to sobie tłumaczę – że gdyby nie było celibatu, całe zło, które spada na mnie, spadałoby też na moją rodzinę. Już słyszę swoich parafian: ,,Aaa, futro sobie księdzowa kupiła! Pewnie z ostatniej tacy.”

Albo jakby mój syn wybił szybę. Ile byłoby gadania, że ksiądz gnojka nie wychował! A tak jestem sam i ludzie mają tylko mnie do kopania. Może to brzmi trochę heroicznie, ale tak sobie to sam tłumaczę.

(,,Czarni” Paweł Reszka, Warszawa 2019, s. 217)

Jedno przemyślenie nt. „Ludzie mają tylko mnie do kopania…”

  1. Nie mój drogi kaplanie. Nie byłoby tak i nie jest tak choćby w kościołach protestanckich. Tam pastor dostaje pensję która wypłaca mu rada parafialną i jej wysokość jest jawna. A u nas wręcz przeciwnie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.