Modlitwa wedlug Franciszka…

Dziś oddaję głos papieżowi Franciszkowi. Francesca Ambrogetti
i Sergio Rubin w książce pt.
Jezuita stawiają ówczesnemu kardynałowi Bergoglio pytanie: Czym według Księdza Kardynała powinna być modlitwa?

papaPapież odpowiada: Moim zdaniem modlitwa powinna być w pewnym sensie doświadczeniem poddania się, oddania, gdy cała nasza istota wchodzi w obecność Boga. To tam odbywa się dialog, słuchanie, przemiana. Modlić się to patrzeć na Boga, ale przede wszystkim czuć, że On patrzy na nas.  Czasem doświadczenie religijne pojawia się, gdy np. modlę się na różańcu lub psalmami albo kiedy z wielką radością i zaangażowaniem odprawiam Eucharystię. Ale najgłębsze doświadczenie religijne przeżywam, gdy staję, nie wyznaczając sobie żadnego czasu, przed tabernakulum. Niekiedy zasypiam na siedząco, pozwalając, by On na mnie patrzył. Czuję się wtedy, jakbym był w ręku Kogoś, jakby Bóg brał mnie za rękę.

O rygorystach i szerokich rękawach…

 
Każde czwartkowe popołudnie to w naszym kościele na Wieczystej tzw. stały konfesjonał. Co tydzień któryś z ojców z mojej Wspólnoty czeka na penitentów. Jutro to ja mam 1,5 godzinny dyżur. Chyba nie przypadkiem trafiłem dziś na zawarte w książce pt. Franciszek – papież z końca świata, słowa papieża o tym, co to znaczy być dobrym spowiednikiem. Oto, co na ten temat mówi Ojciec święty:

,,Moim księżom, gdy idą spowiadać, zawsze powtarzam, żeby nie byli ani rygorystami, ani  << szerokimi rękawami >>. Rygorysta to taki spowiednik, który po prostu stosuje normy prawa. Bez względu na kontekst, w jakim penitent grzeszy.
A << szeroki rękaw >> to taki, który wszystko bagatelizuje: ,,Nieważne, nic się nie dzieje, całe życie jest takie, nie zadręczaj się, idź naprzód.”

Myślę – mówi papież – że problem tkwi w tym, że zarówno rygorysta jak
i  << szeroki rękaw >> traktują penitenta z góry. Mają jakąś zasadę i narzucają ją człowiekowi po drugiej stronie kratek konfesjonału.
Nie zbliżają się z miłością do tego problemu, nie traktują go indywidualnie.
A kluczem do każdego kontaktu człowieka z człowiekiem jest autentyczne spotkanie, spotkanie z miłością, takie, jakie Bóg proponuje człowiekowi. Tylko naśladując w tym Boga można być naprawdę dobrym wychowawcą
i dobrym spowiednikiem.”

Franciszku, wielkie Bóg zapłać za te słowa.

Ojcowskie rady papieża Franciszka…


Pośród wielu kategorii na tym blogu dziś pojawia się następna:
ojcowskie rady papieża Franciszka. Jak łatwo się domyśleć, w tym dziale będzie do nas mówił sam papież.  Będą pojawiały się tutaj krótkie cytaty z jego wypowiedzi, jego duchowe porady, zachęty i przemyślenia. Coś dla ucha i coś dla serca.

****

,,Odczuwam przeżycie religijne, gdy odmawiam na głos różaniec albo Psalmy, lub też gdy z wielką radością odprawiam Eucharystię. Ale najżywiej dociera do mnie spotkanie z Bogiem, gdy jestem w ciszy przed Najświętszym Sakramentem i nic nie ogranicza czasu, jaki tam spędzam. Patrzę na Boga, ale bardziej przyzwalam Jemu patrzeć na mnie, czuję, jakby mnie brał za rękę.”  (za: Franciszek papież z końca świata)